Zagrajmy Razem
Półki z grami

Wypożycz grę na tydzień

Wspólny katalog to kilkadziesiąt pudełek, które przynieśli uczestnicy. Każde ma opis, liczbę graczy i naklejkę z poziomem trudności, a wypożyczenie nic nie kosztuje.

Katalog

Przejrzyj półki po naklejkach

Pudełka stoją na regałach według gatunków: kooperacyjne, drużynowe, logiczne i gry na wieczór, czyli takie, przy których da się spokojnie rozmawiać. Kazimierz Witkowski opisuje każdą pozycję dwoma zdaniami i dodaje naklejkę z poziomem trudności, żeby łatwo było dobrać grę do stołu.

Osobną półkę zajmują gry na jedną osobę i dla dwóch graczy, bo nie każdy wieczór ma pełny stół. Kazimierz oznacza je niebieskim paskiem na grzbiecie i zapisuje w opisie, ile czasu zajmuje rozłożenie. Takie pudełka najchętniej zabierają do domu osoby, które wracają do gier po przerwie i chcą w spokoju przypomnieć sobie zasady.

Nowe pozycje trafiają na półkę po krótkiej próbie. Kazimierz prosi dwie osoby, które nie znają gry, żeby ją rozłożyły i spróbowały zagrać bez instrukcji. Jeśli utkną, dopisuje do opisu wskazówki, które zapobiegną temu następnym razem. Dzięki temu katalog jest przetestowany na prawdziwych początkujących.

Wypożyczasz na tydzień, wpisując się do zeszytu przy wejściu. Nie bierzemy kaucji ani opłat, a pudełko wraca na półkę po policzeniu elementów w obecności opiekuna. Gry ekranowe zostają w klubowni, bo sprzętu nie wynosimy poza ściany.

Półka katalogu gier z podpisanymi grzbietami pudełek

Zielona naklejka

Zasady da się wytłumaczyć w kwadrans, a partia trwa najwyżej godzinę.

Żółta naklejka

Potrzebny jeden wieczór praktyki i opiekun, który zna wyjątki od reguł.

Niebieska naklejka

Na długi wieczór z doświadczonym stołem, kiedy nikomu się nie spieszy.

Szara naklejka

Gry dla większych drużyn, które tłumaczy opiekun i które zajmują cały blat.

Zeszyt wypożyczeń

Zajrzyj, jak krąży każde pudełko

Każde pudełko ma kartkę z imieniem właściciela, bo większość gier przynieśli uczestnicy. Jeśli chcesz dołożyć swoją, zgłoś ją opiekunowi. Kazimierz sprawdzi zasady, napisze opis i w zeszycie dopisze, kto może ją tłumaczyć nowym osobom.

Gdy gra wróci z tygodniowego wypożyczenia, opiekun liczy elementy i zapisuje, czy czegoś nie brakuje. Braki zdarzają się rzadko i nikt nie robi z nich afery: kostkę da się zastąpić zwykłą, a cenniejsze od kompletu jest to, że gra wciąż krąży.

Jeśli któregoś pudełka nie ma na półce, zajrzyj do zeszytu: być może krąży akurat po domach uczestników. Zapisujemy też, kto jest następny w kolejce, więc popularne pozycje wracają do wypożyczenia bez kłótni. Czekanie na swoją kolej to u nas część zabawy, a kolejka rzadko trwa dłużej niż jeden wieczór.

Regał z grami planszowymi i kartkami z imionami właścicieli pudełek