Zagrajmy Razem
Ludzie i historia

Poznaj ekipę, która rozstawia stoły

Za każdym wieczorem w klubowni stoi kilkoro wolontariuszy. Tu przeczytasz, jak zaczęliśmy, kto za co odpowiada i dlaczego nikt z nas nie wystawia ocen.

Jak to się zaczęło

Przeczytaj, skąd wziął się pierwszy stół

Zawiercie od lat żyje zmianami: włókniarze i kolejarze nauczyli to miasto, że wieczór jest po to, żeby się zebrać i pobyć razem. Kiedy zostałem sam z padem wyciągniętym z szafy, pomyślałem, że tej tradycji brakuje tylko stołu. Pierwsza sobota w świetlicy skończyła się po godzinie, bo zabrakło nam pomysłów, ale tydzień później wróciło dziewięć osób.

Potem było kilka miesięcy wędrówki po cudzych salach. Gościła nas świetlica, zaplecze kawiarni i aula przy szkole wieczorowej. W końcu znalazłem parter kamienicy przy Piłsudskiego z wysokimi oknami i dużym stołem po dawnej pracowni krawieckiej. Przynieśliśmy z domów półki, kanapy i kontrolery, a pierwszy wieczór w nowym miejscu zaczął się od zamiatania.

Dziś trzon ekipy to pięcioro wolontariuszy, a do tego dochodzą opiekunowie wieczorów, którzy zaczynali jako nowi. Każdy ma w klubowni swoją robotę: ktoś pisze poradniki, ktoś sędziuje ligę, ktoś pilnuje czatu. Strony internetowej nie prowadzimy sami. Operatorem serwisu jest WAFFLE ADVERTISING LTD, 85 Great Portland Street, London W1W 7LT, Wielka Brytania.

Nie zbieram najlepszych graczy. Zbieram ludzi, którzy po dwóch wieczorach potrafią powiedzieć komuś nowemu: siadaj, pokażę ci, jak to działa.

Stefan Jakubowski
Wolontariusze

Oto ci, których spotkasz przy stole

Sylwester Ostrowski, sędzia ligi

Sylwester Ostrowski

sędzia ligi

Sylwester Ostrowski sędziuje naszą ligę od pierwszego sezonu. Wcześniej gwizdał w amatorskiej lidze halowej, więc przywykł do tego, że sporne sytuacje trzeba rozstrzygać szybko i spokojnie. Nosi zeszyt w kratkę, w którym zapisuje każdą decyzję z krótkim uzasadnieniem, żeby ta sama sprawa nigdy nie dostała dwóch różnych wyroków. Najbardziej lubi gry drużynowe, w których pary dogadują się bez słów.

Kazimierz Witkowski, redaktor poradników

Kazimierz Witkowski

redaktor poradników

Kazimierz Witkowski pisze i redaguje poradniki z bloga oraz opisy gier w katalogu. Z zawodu jest nauczycielem techniki, więc zasady tłumaczy tak, jak kiedyś obsługę tokarki: krok po kroku i na przykładzie. Każdy tekst sprawdza z dwiema osobami, które dopiero co usiadły do gry. Jego ulubiony gatunek to powolne łamigłówki, przy których nikt się nie spieszy.

Maria Mikołajczyk, moderatorka czatu

Maria Mikołajczyk

moderatorka czatu

Maria Mikołajczyk moderuje nasz czat i wita każdą nową osobę w ciągu doby. Do ekipy trafiła po przerwie, której nie umiała zakończyć sama, dlatego dobrze wie, jak trudno napisać pierwsze zdanie. Pilnuje spokojnego tonu, a w klubowni parzy herbatę z miodem i zawsze ma pod ręką zapasowy kabel do pada.

Stefan Jakubowski, założyciel

Stefan Jakubowski

założyciel

To ja: zaczynałem od jednego pada i kartki w świetlicy, a dziś pilnuję, żeby pierwszy stół w klubowni stał rozstawiony na długo przed otwarciem. Lubię lekkie gry kooperacyjne, bo w nich nikt nie przegrywa sam. Mam zwyczaj liczyć kostki w każdym pudełku, zanim trafi na półkę, i nie zamierzam z tego rezygnować.

Podział ról

Zobacz, kto za co odpowiada

Opiekunowie wieczorów

Na wtorki, środy i soboty wyznaczamy opiekunów spośród osób, które same zaczynały jako nowe. Opiekun nie jest nauczycielem z tablicą: siada przy stole, gra razem z tobą i dba o to, żeby zasady zostały wytłumaczone tyle razy, ile trzeba. Przez pierwsze trzy wieczory wraca do ciebie ten sam opiekun, żeby nie trzeba było zaczynać od zera.

Kto układa tydzień

Filip Kucharski odpowiada za kalendarz spotkań. W poniedziałki, kiedy klubownia odpoczywa, zbiera wolontariuszy, sprawdza, kto prowadzi który wieczór, i pilnuje, żeby w czwartki zawsze czekał wolny stół dla sędziego. Przy okazji ogląda kontrolery, wymienia baterie i naprawia kabel, który znów ktoś przycisnął krzesłem.

Jak podejmujemy decyzje

  • Wolontariusze spotykają się w poniedziałek, gdy klubownia jest zamknięta, i decydują wspólnie, głosując podniesieniem ręki.
  • Każda zmiana zasad wisi na tablicy przy wejściu przez cały tydzień, zanim zacznie obowiązywać.
  • Pomysł na wieczór możesz zgłosić na czacie albo opiekunowi, a najlepsze trafiają do programu.
  • Gry na półkach przynieśli sami uczestnicy, a każde pudełko ma kartkę z imieniem właściciela.

Czego nie robimy

Nie prowadzimy rankingów graczy, nie wystawiamy ocen za styl gry i nie dzielimy ludzi na lepszych i gorszych. Jedyna tabela, jaka u nas wisi, dotyczy drużyn w sezonie ligi i liczy także pomoc nowym osobom. To zasada, która wyszła z pierwszego stołu i trzyma się do dziś.

O ekipie

Zapytaj o ludzi i decyzje

Kto decyduje, co dzieje się w klubowni?

Decyzje zapadają na poniedziałkowym spotkaniu wolontariuszy, w którym może uczestniczyć każdy opiekun wieczoru. Ja zbieram głosy i pilnuję porządku obrad, Filip ustawia kalendarz, a reszta ekipy wnosi swoje uwagi. Nikt nie rozstrzyga spraw w pojedynkę.

Czy muszę należeć do ekipy, żeby przyjść?

Nie. Nie mamy list członków ani legitymacji. Wchodzisz, siadasz i grasz. Jeśli chcesz zostać na dłużej, wypełnij formularz, a opiekun dopisze cię do wieczorów, które najbardziej ci odpowiadają. Rezygnacja to jedna wiadomość na czacie albo e-mail.

Jak zostać opiekunem wieczoru?

Przyjdź kilka razy, pograj z nowymi i powiedz Filipowi, że chcesz spróbować. Pierwszy wieczór prowadzisz razem z doświadczonym opiekunem, potem to ty wybierasz dzień. Nie szukamy ekspertów od gier, tylko osób, które cierpliwie tłumaczą.

Dlaczego nie ma u was rankingów graczy?

Ranking uczy porównywać się z innymi, a my chcemy uczyć grać. Dlatego liczy się wyłącznie tabela drużyn w sezonie ligi, w której punkty dostaje się także za pomoc nowym osobom. Indywidualnych tabel nie prowadzimy i nie planujemy.